Opublikowano 14.08.2010, autor: admin"Bliżej prawdy – Dlaczego istnieje raczej coś niż nic"
Naukowcy, akademicy i artyści omawiają najnowsze odkrycia oraz ich obecny i ewentualny wpływ na życie ludzkości, przy okazji poruszając fundamentalne kwestie dotyczące wiary i wiedzy. Głos zabiera kilkudziesięciu intelektualistów – reprezentantów różnych dziedzin i dyscyplin naukowych. Ze swoją wiedzą i doświadczeniem dociekają odpowiedzi na nurtujące wszystkich pytania, aby w rezultacie znaleźć się bliżej celu – bliżej prawdy. Lecz czy to jest możliwe?
253 odsłon3 odpowiedzi na „“Bliżej prawdy – Dlaczego istnieje raczej coś niż nic””
Dodaj komentarz
Reklamy























Fajny filmik. Po obejrzeniu chwilę się zastanawiałem:
0 ≠ ∞; 0 = {}; ∞ = {0,∞}
P(0) = 0/0 = 0; P(1) = 1/∞ = 0
P(∞) = (∞ – 1)/∞ = 1 => ∑ P(∞ – 1) = 1
Wyjaśnienie:
W „nic” istnienie „coś” jest niemożliwe (zbór pusty)
W „coś” zawiera się także „nic” (jedna z ideii)
W „coś” istnienie „czegoś konkretnego” jest bardzo nieprawdopodobne (wręcz niemożliwe)
W „coś” istnienie „nic” jest bardzo nieprawdopodobne (wręcz niemożliwe), ale istniej jako jeden z wariantów
Suma prawdopodobieństw istnienia jakiegokolwiek „coś” (∞ – 1; gdzie jeden to „nic”) jest pewna – dlatego raczej „coś” istnieje.
…chyba że nie zrozumiałem o czym ten materiał był
ps. Nobla przyjmuje w czwartki po 19
Proste i logiczne – początek jest końcem a koniec początkiem
Dlaczego nie istnieje „nic”? Dlatego,że niebyt nie może istnieć,niebyt może co najwyżej nie istnieć. Nie można „być” niebytem. W niebycie nie może istnieć ani nieskończona ilość możliwości ani nawet jedna możliwość,bo gdyby zaistniała dowolna możliwość to automatycznie fakt jej zaistnienia wyłącza ją z niebytu. W niebycie nie istnieje nawet możliwość zaistnienia możliwości,ponieważ sam niebyt nie posiada takiej cechy jak istnienie. Co więcej, niebyt nie posiada żadnego „w”,w którym cokolwiek mogłoby istnieć,żadnego wewnętrznego „miejsca” będącego potencjałem zaistnienia czegokolwiek. Dlatego „nic” nie istnieje.
Dlaczego istnieje „coś”? Tego to chyba nikt nie wie