Opublikowano 28.01.2012, autor: admin"”Ciekawość” – Kto stworzył wszechświat wg. Stephena Hawkinga"
”Ciekawość” – Kto stworzył wszechświat wg. Stephena Hawkinga
4 463 odsłon121 odpowiedzi na „“”Ciekawość” – Kto stworzył wszechświat wg. Stephena Hawkinga””
Dodaj komentarz
Reklamy























Nie wmawiaj mi że ja potwierdziłem co napisałeś.
„„Cud nie mówi nam nic na temat boga”, rachunek różniczkowy nie mówi nam nic na temat Newtona ” potraktowałem to jako ironiczne zaprzeczenie mojej opinii ze cud nie udowadnia istnienia boga.
Przypomnę ci tylko że to ty mi udowadniałeś ze cud to dowód na istnienie boga.
„Masz problemy z jasnym i otwartym tokiem myślenia a pozatym jesteś fundametalistą
Tobyło odnośnie pierwszej części tego co napisałeś, w drugiej to ty na serio nie wiesz czym jest nauka, nie potrafisz klasyfikować nauk, zupełnie. Jak możesz powoływać się na nauke skoro nawet nie wiesz co to jest, jaka jest jej istota i zasady. Dowód realny, a co to w ogóle jest? Jeżeli ty chcesz dowodów realnych i namacalnych to wnioskuje, że jedyną rzeczą jaką możesz studiować jest biologia, ale poza biologią nic nie wiesz o nauce
Kropka”
No kolego chyba przesadziłeś teraz.
Nie potrafię sklasyfikować nauk, co to ma być argument za bogiem?
Przez dowód realny mam na myśli dowód naukowy w obrębie nauk ścisłych.
Będący uznawanym przez takie nauki jak na przykład matematyka, fizyka, chemia itp.
Kotarbiński na temat klasyfikacji nauk „Jednym z głównych źródeł zainteresowania się klasyfikacją nauk [...] była od dawna troska bibliotekarzy o ład w książnicach.”
Na jakiej podstawie wnioskujesz, że nic innego nie wiem?
Na podstawie mojego przekonania o małej roli filozofii?
Czy może dlatego że nie jesteś wstanie przedstawić „namacalnych” dowodów ani tym bardziej mierzalnych czy w sposób matematyczny spójnych bez odnoszenia do filozofii całości?
Czy może dlatego że nie uznaje logiki matematycznej za dział filozofii?
Odnieś się do argumentów nie do mnie.
1) Moralność o głębszej istocie np. nie cudzołuż, miłuj nieprzyjaciela, bądz pokorny, szanuj rodziców (w sensie opiekuj się nimi do późnej starości) itd… ostatecznie narodziła się za sprawą słów Jezusa Chrystusa i pism jego uczniów, ale pewne podwaliny tego toku myślenia dali filozofowie starożytnej Grecji (zwłaszcza Sokrates, Arystoteles i grupamniej znanych filozofów określanych mianem Stoików), których nich nie czytał. Cała współczesna etyka oparta jest na na ich filozofii. To że wyznajesz ich wartości to jest wynik tego że słowa tych ludzi głęboko wbiły się w kulturę i są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Cała etyka jest ich wytworem i jest wyznawana również przez Ateistów. Jeżeli to podważysz uznam Cię za …….. i tyle, bo to jest fakt oczywisty, i nie czytaj tego co Ci ktoś pisze gdzieś tam, tylko weź i wstudiuj się w historie starożytną, i poczytaj jakie zasady moralne obowiązywały np. śród Spartan lub Rzymian. Ich etyka nie jest naszą w zupełności, ponieważ istotą naszej jest empatia, a ich dominacja i siła, ich etyka oparta była na zasadach przyrody. A współcześni ludzie żyją coraz bardziej tak jak oni, ponieważ istota Etyczna ma wyraz jedynie teoretyczny. Myśle sobie, że marnujesz jedynie mój czas
2) Klasyfikacja nauk to nie kwestia bibliotekarstwa ponieważ każda nauka ma inną metodologię ! Czym dłużej pisze tym bardziej dochodze do wniosku, że ty nic nie wiesz, a ateistą nie jesteś ze względu na wiedzę, tylko odczucie.
3) Chcesz namacalnego dowodu istnienia Boga, ok namacaj sobie matematykę, fale, czątki, idz se macaj.
4) Nic mnie nie obchodzi gdzie se zaliczasz logikę, na podstawie logiki przedstawiłem ci dowód istnienia Boga, przegrałeś, to zarządałeś odemnie namacalnego dowodu istnienia Boga, wiesz jak byś się mógł macać z Bogiem to wiedz, że to nie jest Bóg
Mógłbym wiele napisać, ale twoja wiedza oparta jest na metodach badawczych szczatków prehistorycznych zwierząd i tam gdzie wygrzebałeś kości tam grzebiesz i szukasz Boga, a tam go nie ma, coś ty kret, otwórz oczy i popatrz do góry! Nie chce cię obrażać ponieważ nawet Cię polubiłem
o kuźwa podałem swoje nazwisko
Jeżeli kogoś obraziłem to sorki, ale jestem zmęczony
Myśle, że na podstawie filozofii i logiki można wykazać istnienie Boga. Myśle, że fizyka kwantowa i precyzja dostrojenia, jak również genetyka świadczą o istnienu Boga. Materialnie wykazać istnienia Boga się nie da ponieważ Bóg jest duchem. Myśle, że matematycznie można byłoby pzeprowadzić pewne dowodzenie dotyczące Boga, nawet takie prace powstały, ale w aspekcie eksperymentalnego wykazu się nie da tych wzorów potwierdzić. Myśle, że niektóre cuda w sposób fenomenalny potwierdzają istnienie Boga, zwłaszcza ich korelacja z zapowiedziami. Myśle, że każdy cód można naukowo wytłumaczyć, ponieważ największym cudem jest otaczający nas świat i my sami. Myślę, że Bóg tworzy cuda w oparciu o mechanizm świata, który stworzył, czyli myśle że nie nagina praw które powołał do życia tylko w ramach nich współdziała, np. jak żydzi staneli nad morzem czerwonym to wody się nie rostępiły tylko cofneły za sprawą silnego wiatru (naturalne), cód polegał na tym, że stało się to w momencie modlitwy Mojżesza, zresztą jego ziomkowie tak i niedali w to wiary
Albo objawienie w Lurt, fenemen optyczny choć się zdarza, to jednak jest bardzo żadki, a jednak wystąpił w tym dokładnie momencie, co zapowiedziały to dzieci. Kiedy Jezus powiedział do Piotra, który nie miał pieniędzy na zapłacenie podatku, żeby poszedł i złowił rybę, i tak uczynił, a w pysku tej ryby był pieniądz, i cód nie polegał na tym że w rybie był pieniądz, ponieważ tak się zdarza, że ryby z obszaru jeziora Gene… różne rzeczy łykają, cód polegał na tym, że w tym momencie, akurat teraz
Myśle, że chocby nawet Bóg zeszedł ponownie na ziemię i uczyniłby wielkie códa i znaki nikt by w niego nie uwierzył, tak jak nie uwierzono za czasów Chrystusa, poniewarz nauka nauką, a wiara wiarą. Czy nauka jest prawdą, no właśnie, ponoć nie
i to sami naukowcy stwierdzają. Ludzie latają jedynie za „papu” tak jak mówił Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie
Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta”. Myśle, że każdy z nas może być Bogiem jak Jezus Chrystus, ponieważ Boskość polega na mocy, a mocą jest odrzucenie tego co cielesne i przyzbrojenie się w miłość. Bóg mówi: JESTEM, KTÓRY JESTEM, a ja mówię śmierć nasza jest blisko, oby Ci co nie uwierzyli się nie mylili, ponieważ jeżeli się mylą sami winni sobie będą, a wierzyć i czynić dobrze nic nie kosztuje, a wręcz dzięki temu wiele można zyskać, a zyskiem tym jest radość w sercu o której ja zaświadczam
Co do nazwiska to możesz być spokojny, nie będę szukał i sprawdzał bo to nie jest potrzebne mi do niczego.
Ad1. Religia jest częścią szeroko pojętej moralności. W żadnym wypadku nie pochodzi moralność od religii. Religia tylko spajał i utrwalała te sprawę.
Ad2.Klasyfikacja nauk ze względu na metodologie to tylko jedna z możliwości klasyfikacji.
Ad3. Chyba jednak doświadczalnie udowodniono istnienie cząstek itd. itp.
Zagadnienia matematyczne także można udowodnić. Nie wiem dlaczego trzymamy się dosłownego i potocznego znaczenia namacalności.
Ad4. Mam obiekcje na temat przedstawionego przez Cibie dowodu logicznego.
Jednak do czasu skonsultowania tego, z osobami zajmującymi się tematem uznam że dostajesz punkt. Po prostu zastosowanie logiki w tym wypadku jest co najmniej dziwne.
Ja dokładnie wiem o co ci chodzi. O to, że jestem zamknięty na świat metafizyczny. Tak jestem w tym temacie głęboko sceptyczny.
No i o co może jeszcze chodzić np. o „Jezus mówi ja jestem prawdą”.
„Materialnie wykazać istnienia Boga się nie da ponieważ Bóg jest duchem.”
I to chyba zamyka temat.
Cuda natomiast są podważane przez wielu ludzi, istnienie metafizycznego wymiaru świata także. Nawet chyba jest przewidziana nagroda 1 miliona dolarów dla każdego kto udowodni w określonych warunkach podczas eksperymentu takie sprawy. Jak narazie NIKOMU to się nie udało.
Zapomniał bym na temat tej pracy z genetyki, to była taka praca było w niej także zawarte coś co miało przypominać logikę. Została ona sfalsyfikowana.
Jednak nie pamiętam nazwy tego wywodu.
Fajna odpowiedz, czasami mam takie odczucie, jak bym pisał z dwoma Zeusami
Zgodze się, że w człowieku może gdzieś być zakodowana głęboka moralność, tożsama z tą którą głosił Jezus. Zastanawia mnie dlaczego prymitywne plemiona, np. indian północnoamerykańscy wykazywali dużo wyższy poziom moralności niż narody anglo-saskie. I w tym miejscu kłania się filozofia Jacquesa Rossueau o „szlachetnym dzikusie” w której stwierdza się że cywilizacja deprawuje, a wy co myślicie o tym?
Jestem ciekawy jakie macie odczucie i myśli wobec filozofii Jezusa, którą zinterpretuje w nstępujący sposób. Jest jeden Bóg -> Bóg jest miłością -> Bóg uczynił człowieka z miłości i powołał go do miłości -> Celem człowieka jest miłość -> Miłość jest dobra -> Miłość jest duchem -> Ciało walczy z duchem -> Ciało prowadzi do złego -> Człowiek jest ciałem i duchem -> Człowiek stoi przed wyborem -> Wybór polega na wysiłku walki z ciałem bądż lenistwie opartym na oddaniu się ciału -> Ciało przeminie duch nie -> Posiądziemy to na czym się oparliśmy
Miłość nie jest bytem, tak jak wybór nie jest bytem.
Tutaj są te wywody kreacjonistów na temat DNA itp.
http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/czasopismo/pdf/download.php?file=207
Ostrzegam przed natłokiem pseudonauki, każdego kto to odpali.
Miłość, tak; nie jest bytem, jest wyborem, jest przymiotem Boga, jego cechą charakteru dokładnie opisującą jaki Bóg jest.
Ten tekst przeczytam kiedy indziej, zrzuciłem go na laptopa. Może jakiś wstęp i streszczenie 
Sprawdziłem statystyki odnośnie ateizmu, źródło Central Intelligence Agency, oraz World Statesmen, najciekawsze wnioski: najbardziej ateistycznymi państwami są Czesi, Białorusini, Chińczycy, Koreańczycy z Północy, co ciekawsze Francuzi systematycznie nawracają się na wiare, w przeciwieństwie do Niemców. Najbardziej religijnym państwem są USA. Wydaje się, że wykształcenie, rozwój, i dochody nie mają nic wspólnego z kwestią wiary, tym bardziej że w Korei Pół. ludzie wierzą że Bogiem jest ich przywudca. Ateistów jest około 150 mln. zapoznałem się również z Twoją bibliografia. Tak jak pisałem; uważam, że przeświadczenie o istnieniu Boga ma ponad 90% ludzi, praktykująccych jest bardzo mało ok.70% przynależnych do kościoła, a prawdziwie wierzących prawie w ogóle, chodziło mi o przeświadczenie. „Gdybyście mieli wiarę jak to ziarno piasku ipowiedzielibyście tej górze wrzuć się w morze, to byłaby wam posłuszna, (…), albo tej morwie przesadz się, to tak by się stało”. Myśle, że myśleć o Bogu można w wielu wymiarach, nie tylko w aspekcie cieniowatych świętoszków które wierzą w aniołki i diabełki
Bóg to coś zdecydowanie głębszego i niesamowitego, niespotykanego, coś co idzie pod prąd temu jaki jest człowiek i jak żyje.
Do Donka
Ja tu już nie piszę, dwa posty międzyczasie wysłałem i się nie pojawiły. Ten jest 3ci i ostatni. Pewnie treści co w nich zawarte były, były zbyt debilne żeby je zamieścić (mimo to pozdrawiam Pana Admina bo sajt jest niezły ;p).
Więc, dalej bawcie się sami.
A jeśli ten post przejdzie to jeśli miałbym kontynuować tą debatę, to proponuje przenieść wątek na jakieś forum, bo tutaj akurat niezbyt mi się podoba, że akurat moje posty muszą być akceptowane.
@Marcin
Jeśli zechciałbyś na moment przestać pisać jedno i to samo (mówiąc szczerze już nawet tego nie czytam – spojrzę pobieżnie i dalej widzę tą samą ‘argumentację’), a spróbował się ustosunkować do moich wcześniejszych wywodów (początkowe posty), to może wówczas wymiana poglądów miałaby sens. Ale nie mam złudzeń, bo na obecnym etapie rozwoju Twojego światopoglądu jest to niemożliwe ;p
ok, rozumiem. Tak więc The End.
Na Twoją ostatnią odpowedz nie jestem w stanie odpowiedzieć bo znikła, ewentualnie na innym gruncie możemy kontynuować. Trzeba jakoś głębiej odszczelić od tematu.
Widze czasami, że jestem błędnie rozumowany, kłania się semantyka
To ja proponuje forum:
http://xidea.tnb.pl
Jeśli chcecie to postaram się skopiować większość postów.
Także jak się zgadzacie to jestem tam dostępny na ff [IRC].
To Marcin skoro miłość nie jest bytem to jak może być duchem?
Jeżeli bóg [byt] jest miłością a miłość nie jest bytem…
To mamy paradoks.
Bóg jest miłością, jest bytem, ten byt charakteryzuje miłość. Miłość, Bóg są niematerialne. Jeżeli miłość i Bóg byłyby bytami, byłyby odrębne, a są jednym, tak więc miłość jest cechą Boga, czymś, co Go opisuje, dlatego się mówi, że Bóg jest miłością, czyli bytem o konkretnej substancji.
Ok, tak więc, przenosimy debate. Na tej Twojej stronce, musze się jeszcze raz zalogować, coś się pomieszało, a pozatym jakoś nie mogę napisać komentarza
Mówiłem żebyś przeszedł na forum.
Na forum masz działy i w jakimś napisz, a ja dodam to jako news.
Forum jest sprawdzone i można tam posty pisać i tematy zakładać.
http://xidea.tnb.pl/forum/index.php
Dobra zrobiłem temat http://xidea.tnb.pl/forum/viewthread.php?forum_id=16&thread_id=13
O wielce zaciemniony marcinku, ty bronisz swoich teorii tym że nie spodobały ci sie moje zdjęca na facebooku?! Czy ty człowieku jesteś poważny?! Nie mam facebooka a jeśli bym miał to jeszcze bardziej cie pograza taka obelga … żal mi ciebie ale żyj sobie. I zamocz w koncu bo chyba tego ci trzeba.
Już myślałem Andrzejku, że nie napiszesz
Chciałem Cię w kurzyć i coś mi się wydaje że mi się udało
Dlaczego wszyscy bawią się w mojego psychoanalityka ? Zmoczyć, masz strasznie zacofane teksty, z kąd żeś się urwał. Ale co do tego racja, moczyłbym całymi dniami, ooo, dzień i noc, dzień i noc, aż do wyzionięcia ducha, chyba potrzebna mi jakaś pomoc
Wiesz, trafna uwaga
Marcinie zaruchaj że wreszcie!