Opublikowano 25.08.2010, autor: admin"Dlaczego ludzie śmieją się z kreacjonistów"

Kreacjonizm to pseudonaukowa teoria głosząca, że świat został swtorzony przez Boga (bądź bóstwa) w wyniku nadnaturalnego aktu stwórczego. Kracjoniści chrześcijańscy zakładają dodatkowo, że świat ma mniej niż 10 000 lat i został stworzony w 6 dni według biblijnego opisu z Księgi Rodzaju. Wierzą także w biblijny potop oraz Arkę Noego oraz że wszystkie opisane zdarzenia z Księgi Rodzaju należy interpretować dosłownie a nie w przenośni.

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Drukuj
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Mixx
  • Blogplay
  • Blip
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • Twitter
  • Śledzik
  • elefanta
  • Forumowisko
  • PDF
  • Pinger
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz
236 odsłon

12 odpowiedzi na „“Dlaczego ludzie śmieją się z kreacjonistów””

  1. Kriss2086 pisze:

    Popieram po części Hovinda jeśli chce swoim nauczaniem zmniejszyć złe następstwa Teorii ewolucji
    Ale sam zmyśla nawet gdy słuchałem go pierwszy raz i te głupoty ktore ten drugi tu opowiada sam bym go wyśmiał chociaż wieże w Boga :)

  2. Lukasz R. pisze:

    Wciąż się zastanawiam dlaczego ludzie ufają takim oszustom, czemu ludzie wierzą kreacjonistom itp. Czy wynika to z braku wiedzy? Ale czy wiedza jest potrzebna aby władać rozumem w minimalnym aspekcie? Wystarczy po prostu zastanowić się… chociaż… nie wiem. Kreacjonizm jest szkodliwy. Chociaż… każdy jest panem swojego losu i swoich pieniędzy. Zagadkowe. :)

  3. nie pisze:

    @Lukasz R.
    „Wciąż się zastanawiam dlaczego ludzie ufają takim oszustom, czemu ludzie wierzą kreacjonistom itp. Czy wynika to z braku wiedzy?”
    To proste (niestety):
    1. Wiedza jest źle przekazywana w szkołach ->
    2. Większość nie rozumie ogólnych praw przyrodniczych, wydają się im zbyt skomplikowane (fantastyczne, zmyślone) ->
    3. Łatwiej jest uwierzyć że bozia pstryknęła palcyma i PUFF jest Ziemia! :) ->
    4. Jest część ludzików doszukujących się spisków naukowców, masonów, cyklistów itd. ->
    5. Powstają filmy typu „Pioruny Bogów”, znajdują się Hoviny i inne, które walczą i złe przekazywanie wiedzy w szkołach ->
    6. Patrz krok 1 …

  4. Karol pisze:

    Pamiętajcie że teoria Ewolucji to zawsze teoria i tak juz pozostanie
    Niektórzy wierzą w Boga a niektórzy wierzą w …. „zrobiło się samo z niczego”
    Myślicie że Howking jest jedyny? :]
    Poniżej macie listę 23 noblistów którzy o nauce mogą powiedzieć „trochę” więcej od Was :P

    http://potop-exodus.w.interia.pl/ewolucja/noblisci.html

    Wiara to jest Łaska od Boga, na bazarze jej nie sprzedawają, Bóg udziela jej tym co się uniżaja. Pysznym pozwala wpuścić się w maliny:P

    „Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi.” (1 KORYNTIAN 1:18-25)

    Pozdrawiam
    http://duchprawdy.com/

  5. Wojtek pisze:

    Karol@ Bóg to znudzony dzieciak a my jesteśmy jego kolonią mrówek :) za słabo się te mrówki starają by nawracać buddystów, hinduistów, islamistów itd. (czy oni są gorsi? ponoć spłoną w piekle przez opieszałość Watykanu w „ratowaniu ich” a oni broniąc się przed tym chcą nawet zginąć) Różnorodność religii wynika ze słabej migracji społeczności w dawnych czasach, poza tym to naturalne dla ludzi by się dzielić i lać po mordach w imię bożków. A tak na marginesie… popierasz KK przedsoborowy czy po…? Religie są naturalne i którą wyznajesz to wszystko jedno ważne by tworzyć wspólnotę.

  6. Lukasz R. pisze:

    Karol@ – „Pamiętajcie że teoria Ewolucji to zawsze teoria i tak juz pozostanie” – masz racje, a co znaczy słowo teoria? Encyklopedia PWN: metodol. w znaczeniu ogólnym — usystematyzowana wiedza objaśniająca daną dziedzinę… wszystko w temacie :*

  7. Czytaj pisze:

    @Karol

    A więc ten link o noblistach wciąż jeszcze jest wykorzystywany… Poniżej wklejam efekt mojego małego researchu, jaki przeprowadziłem gdy ktoś kidyś zamieścił go na gronie „Jezus żyje”.

    W wyniku owego researchu wyszło na jaw parę (niekiedy dosyć poważnych) manipulacji autorów strony, a i to, że cytowani tam nobliści nie tylko nie reprezentują pojedynczego odłamu chrześcijaństwa, ale niektórzy nie są chrześcijanami. Mało tego, niektórzy nie wierzą w Boga.

    Pozytywne jest chyba tylko to, że nawet ludzie gorliwie wierzący, a więc uznający prymat wiary nad rozumem, uznają uczonych za autorytety…

    <>

    Gdy jeszcze wierzyłem w nadnaturalne, byłem zdania, że Bóg dał nam rozum po to, abyśmy go używali.

  8. Czytaj pisze:

    Kurde, nie wkleiło się… Może teraz się uda:

    Na początek warto zauważyć, że niemal wszystkie cytaty, jeśli odnoszą się do Boga, to jedynie w kontekście Boga-Stwórcy. Jeden bodaj Schawłow się wyłamuje.
    To prawda, że wielu naukowców wierzy. Ale pojawiło się tu parę przekłamań.

    Lecimy po kolei.

    Alfven – wyrwany z kontekstu. Krytykował on model Wielkiego Wybuchu, proponując równocześnie alternatywny model kosmologiczny, tzw. Model Alfvena-Kleina. A tam ani słowa o Bogu.

    Anfinsen – uważam, że nie musimy tego przyznawać i tylko idiota może być teistą. Ciekawostka – Anfinsen wybrał ortodoksyjny judaizm. Nie uważał zatem, że Jezus żyje:)

    Arber – „Uważam, iż życie zaczyna się dopiero na poziomie funkcjonalnej komórki. [...] W jaki sposób takie już dosyć złożone struktury mogły się połączyć pozostaje dla mnie tajemnicą.”
    Istnieje już niejedna hipoteza na ten temat. Jakkolwiek daleko im jeszcze do teorii naukowych, z pewnością bliżej niż hipotezie Boga.

    Barton – nauka niczego takiego nie pokazuje. A jeśli zaczniemy Biblię traktować dosłownie, konflikt między nauką i religią jest nieunikniony.

    Carrel – nieco dziwi cytat, że człowiek nie jest w stanie poprawić przyrody, w ustach zwolennika eugeniki (i propagatora eutanazji za pomocą komór gazowych).

    Chain – gwoli ścisłości, nie był chrześcijaninem, a żydem. Skoro teorię ewolucji nazywa „uproszczeniem”, to jak nazwać kreacjonizm?
    „Laboratoryjna synteza nawet najprostszej komórki jest po prostu niemożliwa” – kiedyś lot pojazdem cięższym od powietrza uważano za niemożliwy. Polecam poczytanie o ostatnich dokonaniach Craiga Ventera.

    Compton – wielki fizyk, ale dość zamierzchły cytat. Ciekawe, czy gdyby wtedy znał wyniki fizyki układów złożonych, równie chętnie wnioskowałby, że uporządkowanie musi wynikać z istnienia projektanta.

    Crick – współodkrywca DNA, twórca hipotezy Panspermii, po którą amerykańscy kreacjoniści sięgnęli podczas batalii o nauczanie kreacjonizmu w szkołach. Oto reakcja Cricka:
    „The age of the earth is now established beyond any reasonable doubt as very great, yet in the United States millions of Fundamentalists still stoutly defend the naive view that it is relatively short, an opinion deduced from reading the Christian Bible too literally. They also usually deny that animals and plants have evolved and changed radically over such long periods, although this is equally well established. This gives one little confidence that what they have to say about the process of natural selection is likely to be unbiased, since their views are predetermined by a slavish adherence to religious dogmas.”

    Eccles – tu wypada się zgodzić – redukcjonizm nie pozwoli zrozumieć, czym jest umysł i świadomość. Na szczęście, nauka coraz częściej sięga po bardziej holistyczne metody badawcze.
    Nie istnieje jeszcze teoria świadomości. Choć ja utrzymuję, że wcale nie musimy godzić się na dualizm materia-duch.

    Einstein – twierdzenie, jakoby był on teistą, jest całkowitym nieporozumieniem. Cechował go raczej panteistyczny podziw do bogactwa Wszechświata.
    Że tylko przytoczę ten oto cytat:
    „I do not believe in a personal God and I have never denied this but have expressed it clearly. If something is in me which can be called religious then it is the unbounded admiration for the structure of the world so far as our science can reveal it.”
    Więcej: http://atheism.about.com/od/einsteingodreligion/tp/EinsteinGodReligionScience.htm

    Gabor – to jasne, że przez przypadkowe mutacje życie nie mogłoby uzyskać obecnego kształtu. Ale jest jeszcze dobór naturalny, crossing over, geny mutujące inne geny. Jak pisze Dawkins, teoria ewolucji to wręcz zaprzeczenie przypadkowości.

    Hawking – że niby on jest teistą? Raczej agnostykiem, deistą, albo kimś pośrednim.
    „What I have done is to show that it is possible for the way the universe began to be determined by the laws of science. In that case, it would not be necessary to appeal to God to decide how the universe began. This doesn’t prove that there is no God, only that God is not necessary.”

    Millikan – znowu wielki fizyk, znowu też zamierzchły cytat. Por. Compton.

    Monod – istnieją hipotezy rozwiązujące ów problem „omne vivum ex ovo”. Por. np. „Samolubny gen” Dawkinsa. Dokładny mechanizm nie jest jeszcze znany, ale sądzę, że i z tym nauka sobie poradzi.
    Inne cytaty Monoda:
    „The first scientific postulate is the objectivity of nature: nature does not have any intention or goal”
    „A scientist who believes in god suffers from schizophrenia”

    Penzias – ani słowa o Bogu. Przez stworzenie Wszechświata rozumie hipotezę Wielkiego Wybuchu, którą zresztą znacząco wsparł swoim noblowskim odkryciem promieniowania reliktowego.

    Williams – ładny cytacik:) Ciekawostka – Williams jest metodystą.

    Planck – za Wikipedią:
    Planck regarded the scientist as a man of imagination and faith, „faith” interpreted as being similar to „having a working hypothesis”.
    Głęboko wierzył w Boga. Żył chyba najdawniej z cytowanych na tamtej stronie. Por. Compton.

    Prigogine – zwracam uwagę, że „w swej obecnej formie” odnosi się do współczesnych mu teorii powstania życia. Tu również ani słowa o Bogu.

    Schawlow – kolejny metodysta. Skoro znajduje potrzebę, proszę:)

    Szent-Györgyi von Nagyrapolt – niestety w cytacie wykazuje się kompletną nieznajomością mechanizmów opisywanych przez teorię ewolucji. Polecam „Wspinaczkę na szczyt nieprawdopodobieństwa” Dawkinsa.

    Townes – „Im więcej wiemy o kosmosie i ewolucyjnej biologii, tym bardziej wydają się one niewytłumaczalne bez jakiegoś aspektu [inteligentnego] projektu.” Nie zgadzam się. Wszystko póki co obywa się bez czynnika nadnaturalnego.

    Urey – jeden z pionierów teorii abiogenezy:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Miller-Urey_experiment
    Ucieszyłby się, jakie teorie zainspirował. W cytacie ani słowa o Bogu.

    Wald – wrzucony chyba ze względu na ten drugi cytat, choć jest on wyjątkowo niemądry. I coraz mniej aktualny.

    Uff…

  9. cieslik pisze:

    ” Pamiętajcie że teoria Ewolucji to zawsze teoria i tak juz pozostanie
    Niektórzy wierzą w Boga a niektórzy wierzą w …. „zrobiło się samo z niczego”
    Myślicie że Howking jest jedyny? :]
    Poniżej macie listę 23 noblistów którzy o nauce mogą powiedzieć „trochę” więcej od Was :P

    Teoria? Jaka teoria, namacalne dowody są, których nie będę przytaczał bo od tego masz np. google

    A propos tych ‘nobliwych’ jegomości… wydaje mi się ze cześć poleciała zaa wysoko w swoich dociekaniach i chcąc udowodnić swe racje z czasem mijają się z faktami (jak tu nie szukać analogii w polityce).
    Ta „Ich – Wasza – Nasza” słabość dopasowywania faktów do zmiennej ‘teraźniejszości’ może to kolejny etap naszej ewolucji?? Oby :P

    „Pozytywne jest chyba tylko to, że nawet ludzie gorliwie wierzący, a więc uznający prymat wiary nad rozumem, uznają uczonych za autorytety…”
    i jakze optymistycznym akcetem w/w Czytaj powiem tylko, ee może jednak zacytuje…
    „Wierzyć nie myśląc jest prawie równie źle, jak myśleć nie wierząc.”
    M.Maeterlinck ..noblik poeta

  10. troydzynek pisze:

    „Kriss2086″ możesz podać mi te złe następstwa ewolucji ?

  11. Zeusxamp pisze:

    Wynalazca tranzystora także dostał nobla, a pogrążył się uznawaniem eugeniki. Czyli „nobel” nie jest wyznacznikiem wartości naukowej każdej tezy głoszonej przez nagrodzonego-> dlatego słowa „Wierzyć nie myśląc jest prawie równie źle, jak myśleć nie wierząc.” są nieprawdziwe a „wiara” nie odnosi się do religii.

  12. Zeusxamp pisze:

    Głębokie zastanawianie się nad kreacjonizmem nie ma sensu. Po prostu jest to BZDURA. Tak jak Wiara w boga. Po co to rozstrząsać. Argumenty nie przemówią do wierzących.

Dodaj komentarz