Opublikowano 30.08.2010, autor: admin"Elektryczny człowiek"
Film opowiada o człowieku, który posiadł umiejętność przewodzenia prądu przez swoje ciało, bez najmniejszego uszczerbku na zdrowiu czy życiu.
204 odsłon11 odpowiedzi na „“Elektryczny człowiek””
Dodaj komentarz
Reklamy























nie warto oglądać, program pseudonaukowy, brak konkretów jak to zwykle bywa z takim rodzajem „dokumentów”. 110V w gniazdku a koleś stoi na izolatorze (skrzynka) i trzyma świetlówkę na kawałku drewna (też izolator). Nie znam się na prądzie ale dla mnie jedna wielka ściema. A i świetłowka to nie potrzebuje dużo żeby błysnąć bo po pierwsze to ma kondensator a po drugie to wogóle mało enegi czerpie. Co do zapalania papieru to nie umiem tak na szybko wyjaśnić ale jestem pewien że jakby się tym zainteresował to z pomocą samego internetu możnaby to wyjaśnić. A może ktoś z Was potrafi wyjaśnić te zjawiska???
film warto obejrzeć, nie ze względu na ów fenomen – bo, tu zgadzam się z przedmówcą – ale głównego bohatera, jest intrygujący i ma jakiś problem..Koleś powinien się leczyć, ale u psychiatry, bo że ma lekko coś nie tak z garem, świadczy jego ostatnia wypowiedź..”przyszłe pokolenia, będą mu wiele zawdzięczały”..
A ja akurat na prądzie się znam i człowiek nie jest w stanie przyzwyczaić się do czegoś takiego. Nie jest istotne, że w gniazdku było 110V bo to natężenie prądu jest ważne w tym przypadku, a nie napięcie. Nie on pierwszy ma takie „zdolności”. Ciekawsza kwestia dotyczy babki. Takie wpływanie na urządzenia elektryczne jest powszechniejsze niż sądzicie. Wiele ludzi po porażeniu piorunem doświadcza czegoś takiego. Prawda jest taka, że pomimo XXIw. i lądowania na księżycu nadal gówno wiemy o świecie. Nie ma zjawisk nadprzyrodzonych, są tylko takie których jeszcze nie pojęliśmy. Jeszcze 25 lat temu pioruny kuliste były uważane za zjawiska paranormalne, a 50 lat temu w ogóle im zaprzeczano, dziś pomimo dalszego braku zrozumiemy potrafimy wytworzyć je sztucznie w laboratorium na ułamek sekundy.
Znam osobiscie człowieka (mój wujek), który przeżył porażenie prądem kilka lat temu. Do tej pory nie ma komórki, bo działa przy nim maksymalnie 2 dni. Ale z innymi rzeczami, z którymi nie ma styczności „dotykowej” nie ma żadnych interakcji. Raczej wierze w zdolności człowika na filmie, ale wyjaśniłbym to podobnie jak Ci naukowcy. Po prostu przystosował się do pewnych bodźców, wykorzystując jakiś niuans fizyczny, którego bez dogłębnych badań trudno określić.
Myślę ze jego mięśnie nie kurczą sie pod wpływem napięcia elektrycznego i dlatego nie czuje bólu.. a ze serce to tez mięsień wiec nie zostało uszkodzone przez długotrwale działanie prądu.. ale to tylko moje wnioski po obejrzeniu filmu.fenomen tego gościa jest naprawdę zagadkowy. nie wydaje mi sie prawdą ze ktoś mógł przyzwyczaić organizm do „bezkarnego” rażenia prądem.. można zobaczyć!
Jak zwykle wypowiedzieli się ci którzy powinni milczeć by nie siać głupoty. Czasem milcząc możesz zrobić pożyteczną rzecz oRkA i cinkowski
no faktycznie Wojciech” ty wykazałeś sie wiedzą na „poziomie…;)ze swoja filozofią poszukaj raczej uznania gdzie indziej.. gdzie ocenia sie wpisy innych a nie filmy.. jak każdy normalny człowiek robi to na tej stronie.. pozdrawiam wszystkich którzy po za zaczepnym obrażaniem nie wnoszą nic do „sprawy”
Czas najwyższy aby w Discavery zaczeli pracować prawdziwi naukowcy.
Co do zabawy pana Hose to nie dotyka on „gniazdka” tylko przewodu wysokiego napięcia od zasilania kineskopu. Dlaczego 25000 Wolt go nie zabija? Wysokie napięcie idące na kineskop jest wytwarzane w przetwornicy pracującej z częstotliwościa około 19kHz (napewno nie raz słyszycie jak telewizor piszczy gdy jest włączony, przynajmniej młodzi którzy jeszcze słyszą tak wysoką częstotliwość. Przy tak wysokiej częstotliwośc prąd nie płynie całym przekrojem przewodnika tylko jego obrzeżami-”czytaj prąd nie wnika głęboko w organizm”. Reszta to już tylko przyzwyczajenie do bólu oraz prawdopodobnie rzadko spotykana wyjątkowa przewodność skóry…patrząc w drugą strone osoba która pracuje 20 lat na budowie ma tak gruby naskórek żę może łapać się za przewody i nie sprawia jej to specjalnych nieprzyjmności.
Co do świetlówek… niechce mi się pisać ale wystarczy poszurać nogami po dywanie i się jej dotknąć by błysła, albo pstryknąć ja iskorwnikiem piezo od zapalniczki
Podsumowując DISCOVERY RULZ…;)
Zjawisko
http://pl.wikipedia.org/wiki/Nask%C3%B3rkowo%C5%9B%C4%87
Na temat tego filmu to może się wypowie ktoś kto ma coś wspólnego ze elektrotechnika bo po waszych wypowiedziach sadze ze nie wile onej wiecie chyba z internetu, mniejsza o to. Koleś nie koniecznie musi ściemniać, ale ci naukowy to jacyś lewi strasznie, nie potrafili przeprowadzić prostych pomiarów, w moim odczuciu koleś ma strasznie niską rezystancje skór od pozostałych organów (mięśni itp.) dla tego prąd przepływa po jego skórze omijając ważna organy.
Myślę, że brak konkretów daje sie mocno zauważyć