Rosja – potężny kraj o tak niezliczonej ilości surowców naturalnych, że sam Mendelejew czułby się przytłoczony zliczając je razem, kraj mogący być potęgą gospodarczą świata gdyby tylko dobrze się zorganizował, w którym pracujący uczciwie wolni od nałogów ludzie byliby uczciwie wynagradzani to niestety równocześnie kraj od wieków kierowany lub współkierowany przez rządnych władzy paranoików, zboczeńców, sadystów i pijaków, kraj rodzący dzieci władzy kloaką spaczenia poprzednich pokoleń nakręcający się jak do tej pory bez końca w spirali strachu, śmierci i układów… to wielki kraj wielkiego paradoksu…
Tyle że na początku XX wieku ten przeogromny kraj nie był gospodarczo i edukacyjnie tak rozwinięty jak kraje Zachodniej Europy i stał się ofiarą doktryny marksizmu którą Lenin próbował naiwnie wprowadzić wieszcząc piękny świat swobód obywatelskich. Lenin chyba nie był paranoikiem ani zboczeńcem. XX wiek to był czas totalitaryzmów a nikt nie mógł przewidzieć do czego zdolny będzie w swoich chorobliwych ambicjach Stalin. Myślę że wielu było w historii dyktatorów podobnych Stalinowi, ale żaden z nich /poza Mao/ nie dysponował tak przeogromnymi bogactwami a także ponad 100 milionowym społeczeństwem wobec którego stosowanie nieludzkich metod i wymuszania uległości uchodziły mu zawsze płazem poprzez niemoc innych państw. Z racji swojej wielkości i potęgi żadne pakty międzynarodowe i traktaty pokojowe nie stanowiły nigdy dla ZSRR ograniczenia w swoich zapędach propagowania ideologii komunizmu w totalitarnym duchu. Ten kraj jest paradoksalnie ofiarą własnej potęgi terytorialnej i w gruncie rzeczy po dziś dzień jest nienaruszalny ze względu na uzależnienie Europy od jego bogactw. Tak nieograniczona władza odurza. Współczesna Rosja i jej kształt moim zdaniem jest pokłosiem ogromnego odsetka analfabetyzmu, głodu i chęci wprowadzenia przez Lenina marksizmu w miejscu najmniej do tego odpowiednim.
Nasz portal był, jest i pozostanie darmowy.
Ciągle się rozwijamy.
Powiększa się grono administratorów tak aby pojawiało się jak najwięcej nowych pozycji.
Jeśli chcecie dobrowolnie wesprzeć naszą pracę możecie to uczynić przelewając dowolną kwotę pieniężną na konto:
Rosja – potężny kraj o tak niezliczonej ilości surowców naturalnych, że sam Mendelejew czułby się przytłoczony zliczając je razem, kraj mogący być potęgą gospodarczą świata gdyby tylko dobrze się zorganizował, w którym pracujący uczciwie wolni od nałogów ludzie byliby uczciwie wynagradzani to niestety równocześnie kraj od wieków kierowany lub współkierowany przez rządnych władzy paranoików, zboczeńców, sadystów i pijaków, kraj rodzący dzieci władzy kloaką spaczenia poprzednich pokoleń nakręcający się jak do tej pory bez końca w spirali strachu, śmierci i układów… to wielki kraj wielkiego paradoksu…
Tyle że na początku XX wieku ten przeogromny kraj nie był gospodarczo i edukacyjnie tak rozwinięty jak kraje Zachodniej Europy i stał się ofiarą doktryny marksizmu którą Lenin próbował naiwnie wprowadzić wieszcząc piękny świat swobód obywatelskich. Lenin chyba nie był paranoikiem ani zboczeńcem. XX wiek to był czas totalitaryzmów a nikt nie mógł przewidzieć do czego zdolny będzie w swoich chorobliwych ambicjach Stalin. Myślę że wielu było w historii dyktatorów podobnych Stalinowi, ale żaden z nich /poza Mao/ nie dysponował tak przeogromnymi bogactwami a także ponad 100 milionowym społeczeństwem wobec którego stosowanie nieludzkich metod i wymuszania uległości uchodziły mu zawsze płazem poprzez niemoc innych państw. Z racji swojej wielkości i potęgi żadne pakty międzynarodowe i traktaty pokojowe nie stanowiły nigdy dla ZSRR ograniczenia w swoich zapędach propagowania ideologii komunizmu w totalitarnym duchu. Ten kraj jest paradoksalnie ofiarą własnej potęgi terytorialnej i w gruncie rzeczy po dziś dzień jest nienaruszalny ze względu na uzależnienie Europy od jego bogactw. Tak nieograniczona władza odurza. Współczesna Rosja i jej kształt moim zdaniem jest pokłosiem ogromnego odsetka analfabetyzmu, głodu i chęci wprowadzenia przez Lenina marksizmu w miejscu najmniej do tego odpowiednim.