Opublikowano 24.06.2010, autor: admin"OBEnauci – Pod Podszewką Snu"
Film o osobach praktykujących wyjścia z ciała, czyli projekcje astralne lub tzw OOBE.
151 odsłon10 odpowiedzi na „“OBEnauci – Pod Podszewką Snu””
Dodaj komentarz
Reklamy
Film o osobach praktykujących wyjścia z ciała, czyli projekcje astralne lub tzw OOBE.
151 odsłon
Znakomity dokument o mitomanii.
@Hwoarang OOBE zostało potwierdzone naukowo
Oczywiście nie przeczytasz o tym w wyborczej ale doświadczenia wykazały istnienie tego zjawiska
wszystko o oobe znajdziecie na stronie – The Monroe Institute
potwierdzone przez egzorcystów!
Film ciekawy z OOBE mam styczność od około 10 lat jednak sama osoba Darka Sugiera mi nie odpowiada a zwłaszcza tekst w którym stwierdza że dla niego Ziemia jest jak zoo. Każdy ma swoją interpretacje ja akurat po swoich doświadczeniach odkryłem że Ziemia jest po części czyśćcem(okresem przejściowym) do dalszej drogi ale to już inna inszość.
@Matu to bardzo ciekawe, jak masz ochotę pogadać to wal GG:519789 chętnie bym się kilku rzeczy dowiedział
a mi sie ten temat nie podoba
chociaz z 2 strony te pierwsze proby wychodzenia ludzi z ciała traktuje jako kolejny etap ewolucji. Czlowiek z pokolenia na pokolenie przechodzi zmiany… rozwija sie… ewoluuje itd, wiec zaczynamy nowych rzeczy doswiadczac mimo ze juz pitagoras o tym wspominal… ale pierwsze ludzkie istoty raczej nie byly na tyle rozwiniete aby to „zajażyc”… wiec telepatja, wychodzenie z ciala, medytacja itd wszystko idzie ogarnac trzeba sie tylko rozwinac
Nie twierdzę, że OOBE to bzdura tylko sposób wypowiedzi bohaterów tego filmu nasuwa mi obraz ludzi, którzy chyba bardziej chcieli by czegoś doświadczyć niż doświadczyli tego w rzeczywistości. Pamiętam jeden raz kiedy mając 12 lat (teraz mam 29), doświadczyłem snu o lataniu i pod jego koniec odniosłem wrażenie jakbym obudził się o pięć sekund za wcześnie, zanim zdążyłem wylądować spowrotem w łóżku. Nie wiem czy to OOBE czy coś innego i skołnny jestem uwierzyć ale te banały, które prawią wspomniani wcześniej bohaterowie poprostu mnie śmieszą.
Dla mnie to,że świadomość może egzystować poza ciałem nie jest bardziej dziwne niż to,że może egzystować w ciele. Samo istnienie świadomości jest wystarczająco dziwne samo w sobie. Mam za sobą kilkadziesiąt tzw. wyjść z ciała – niektóre z nich miały miejsce w rzeczywistościach bardzo dokładnie odzwierciedlających rzeczywistość materialną codziennego świata, inne natomiast były jakby hybrydami świata materialnego i świata snów (posiadały w przeważającej części elementy świata dokładnie takiego jaki znam ze stanu jawy plus jakieś elementy świata wykreowanego przez umysł). Takie doświadczenie zasadniczo różni się jednak od snu, nawet od tzw. świadomego snu. Podstawową różnicą jest to,że wkraczając w ten stan nie traci się ciągłości świadomości. Nie ma tej kurtyny zapomnienia oddzielającej stan jawy od stanu snu-przenosisz całą swoją tożsamość (pamięć tego kim jesteś,gdzie znajduje się twoje ciało) do zupełnie innego stanu skupienia. Jest to zbliżone do świadomego śnienia, w którym też masz obudzoną świadomość,jednak sfera działania „ograniczona” jest jedynie do sennych scenerii. Każdemu polecam przynajmniej spróbować,odrzucić kulturowe i społeczne uprzedzenia ( to chyba najtrudniejsze z zadań na początek),zacząć cierpliwie ćwiczyć i poszybować w odmęty wolnego umysłu. Najlepiej samemu przetestować, bo inaczej nie da się tego udowodnić ani temu zaprzeczyć z całą pewnością. Temat rzeka… Książka Darka może być bardzo przydatna dla początkujących,jest napisana bardzo przystępnym językiem i stanowi swoisty ewenement jeśli chodzi o polskich eksploratorów. Jest jeszcze genialna trylogia Monroe’a oraz ksiązki Bruce’a Moena – te dla średnio zaawansowanych. W moim przypadku przełomem była książka „Sztuka śnienia” Carlosa Castanedy,znacznie trudniejsza w odbiorze i idąca znacznie dalej w swoich założeniach niż książki Sugiera,Monroe’a i Moena,natomiast po właściwej interpretacji niesamowicie trafna i skuteczna jeśli chodzi o opisane w niej techniki,ćwiczenia i paradygmat .