Opublikowano 14.06.2010, autor: admin"Władza precz!"
„Władza precz!” to film dokumentalny o polskim ruchu anarchistycznym. Powstał w 2004 roku na fali protestów antywojennych i antyglobalistycznych, na zlecenie Telewizji Polskiej. Jego realizacji podjął się młody reżyser Andrzej Wojciechowski. Film nie został jednak nigdy wyemitowany. 30-minutowy materiał przybliża najpierw działalność poznańskiego skłotu i niezależnego centrum „Rozbrat”.Poznańscy aktywiści opowiadają o sobie, swoich protestach, własnej koncepcji zmian i współpracy z robotnikami z zakładów Cegielskiego. Skarżą się na agresywność policji. W kolejnej odsłonie o swoich nocnych akcjach opowiadają ludzie z RAT-u : Radykalnej Akcji Twórczej zajmujący się polityczną przeróbką ulicznych billboardów. Do tego komentarze artystów zaangażowanych społecznie i migawki z protestów w Pradze, gdzie obecna była duża grupa polskich aktywistów. Merytoryczny przekaz filmu jest średni, ograniczający się do powtarzania komunałów o potrzebie zmiany świata. Na bladym tle pozostałych osób występujących w filmie najciekawiej wypada Jarosław Urbański. Mimo to warto przyjrzeć się jak wygląda – w pewnym wycinku – polski anarchizm. Najciekawszy moment: gdy głos zabierają robotnicy z Cegielskiego, mówiąc o swojej dobrze układającej się współpracy z poznańskimi anarchistami.
56 odsłon12 odpowiedzi na „“Władza precz!””
Dodaj komentarz
Reklamy























Kolejny świetny film.
Dzięki
Ludzie trochę oderwani od rzeczywistości. Żyją w swoim utopijnym świecie.
gallu anonimie, mylisz się, oni nie są oderwani od rzeczywistości. Doskonale znają realia świata w którym żyją, ale postanowili nie brać udziału w wyścigu szczurów i tworzą alternatywy, dzięki którym się realizują.
A jeśli realizujesz jakąś „utopię” w realnym świecie to przestaje ona być utopią i staje się rzeczywistością. Demokracja, równouprawnienie etc kiedyś też były utopią, dziś mimo iż jeszcze wiele brakuje do ich pełnej realizacji już tak utopijne się nie wydają. Z anarchizmem jest podobnie, kiedyś było niewolnictwo i jedni ludzie mięli totalną władzę nad drugimi a teraz na szczęście coraz łatwiej stworzyć autonomiczne środowisko, i kto wie, może kiedyś cała ludzkość dojrzeje i zacznie pomagać sobie i współpracować jak równy z równym, zamiast wyzyskiwać i zniewalać.
Droga do tego jeszcze daleka, ale pierwsze jaskółki już są i (moim skromnym zdaniem)należy je pielęgnować
„ale postanowili nie brać udziału w wyścigu szczurów” no tak może w nim nie biorą udziału, ale pośrednio są zależni od niego. Korzystają z jego osiągnięć, bez niego nie byli by w stanie funkcjonować.
Najpierw mówisz, że są oderwani od rzeczywistości a potem czepiasz się, że korzystają z osiągnięć cywilizacji, chyba po prostu szukasz dziury w całym.
„Najpierw mówisz, że są oderwani od rzeczywistości a potem czepiasz się, że korzystają z osiągnięć cywilizacji” no bo jedno z drugim się łączy. Ten system któremu są przeciwni zbudował całą naszą cywilizację. No i nie szukam dziury w całym tylko wyrażam swoją opinię.
@gall anonim przypomina mi to dylemat twórców pierwszego wolnego oprogramowania, który musieli tworzyć na istniejącym, niewolnym – trzeba było jednak iść na jedyne ustępstwo i do czasu stworzenia pewnej platformy używać rozwiązań nie do końca odpowiadających twórcom.
„który musieli tworzyć na istniejącym, niewolnym” no tak w pewnym sensie masz rację że muszą korzystać z tego co już jest, ale nie można aż tak do końca tego porównać do wolnego oprogramowania. Oprogramowanie czy to otwarte czy zamknięte musi przynosić zyski twórcy aby było możliwe dalsze jego rozwijanie (tak wiem że są też pasjonaci traktujący to jako hobby, no ale przecież nie tylko tacy ludzie tworzą otwarte programy. Jest także dużo programów freeware) Więc cel jest ten sam, tylko że w przypadku wolnego oprogramowania większość pieniędzy zapewne pochodzi z usług skupionych wokół samego oprogramowania.
No to może zakończę co by te komentarze zbytnio nie urosły. Chodzi mi po prostu o to że nie da się stworzyć świata w którym zupełnie nikt nikim by nie kierował/władał/komuś podlegał. Niestety ludzie są zbyt porypani i system bez nakazów/zakazów/władzy nie ma racji bytu. Nie da się stworzyć społeczeństwa tylko na przeświadczeniu o dobroci drugiego człowieka, że będzie on nam pomagał i wszyscy będziemy żyć w harmonii z sobą. Więc uważam hasła typu: Władza precz! za totalnie utopijne i oderwane od rzeczywistości.
Gallu. Czy tego chcemy, czy nie świat i ludzkość się zmienia. Pytanie tylko, czy ma iść w stronę totalnego egocentryzmu i kierowania się mentalnością, że cel uświęca środki a moje dobro jest najważniejsze? Czy nauczymy się wreszcie traktować siebie wzajemnie jak ludzi i wyciągniemy wreszcie wnioski z niemałych osiągnięć nauk społecznych, które mówią jasno, że człowiek nie nadaje się by rządzić innym a bezmyślne posłuszeństwo władzy to jedną z największych wad współczesnego człowieka.
Tak więc przyszłość kształtują takie, czy inne postawy i od nas zależy w którą stronę pójdzie ludzkość. Ja wolę pozytywne zmiany, które przyniosą korzyść wszystkim, niż nieograniczone zbieranie kasy, której i tak na tamten świat nie zabierzesz.
„czy ma iść w stronę totalnego egocentryzmu i kierowania się mentalnością” Też nie jestem zwolennikiem takiej opcji. Postawy skrajne nie są dobre zarówno anarchia jak i jakiś ustrój gdzie ludzie są bezmyślnie podporządkowani władzy. Nie ma złotego środka, trzeba szukać gdzieś pomiędzy.
„człowiek nie nadaje się by rządzić” może i się nie nadaję, ale taki jest ten świat że nic nie jest idealne. Alę wolę żeby społeczeństwo było w jakiś sposób zorganizowane niż żeby każdy kierował się hasłem: „róbta co chceta”. Jakoś nie mogę sobie też wyobrazić w jaki sposób miało by funkcjonować państwo Polskie z „odciętą głową”. Władza była, jest i będzie. Niestety musisz to przyjąć do wiadomości. Jedynie można zmieniać sposób funkcjonowania tej władzy i zakres jej obowiązków.
„które przyniosą korzyść wszystkim”: zależy co masz na myśli mówiąc „pozytywne zmiany”, bo przeważnie ciężko jest wprowadzić takie zmiany aby bez wyjątku każdemu żyło się lepiej.
A co do pieniędzy to wolę je odkładać bo mogą i na pewno się przydadzą w tym życiu. Lepsze to niż bieganie z gołą dupą lub jazda na 30-letnim kredycie.
gall 100% zgadzam się z tobą. Jeśli wam, zwolennikom anarchii nie podoba się obecny system, zaproponujcie nowy.
Człowiek jest tylko inteligentnym zwierzęciem, jego priorytetem jest zaspokojenie własnych potrzeb, zachowuje się egoistycznie. Nawet jeśli zachowuje się altruistycznie, jego zachowanie jest motywowane egoizmem. Ten „ohydny” korporacjonizm, to nic innego jak zachowania altruistyczne grupy ludzi względem siebie. Każdy zna swoje miejsce w szeregu, wypełnia swoje obowiązki i w nagrodę otrzymuuje odpowiednie korzyści. Oczywiście każda korporacja zachowuje się agresywnie względem innej korporacji. To naturalne prawo ekonomii, nie ma w tym nic złego.